Blog > Komentarze do wpisu

Kićka i Muminek na wsi

Kolega arcziego zgodził się przyjąć Kićkę i Muminka na swoje podwórko, w bardzo spokojnej okolicy. Mają tam do dyspozycji komórkę, w której mogą się schronić w czasie deszczu czy zimy. Dom jest oddalony od dróg, więc mam pewność, że kotki będą w czasie eskapad bezpieczne od samochodów. Wokół puste pola, na których znajdą rozrywkę w postaci różnych małych gryzoni. Dostały wyprawkę w postaci karmy i jeśli zajdzie taka potrzeba, będą te zapasy odnawiane.

Wierzę, że będzie im tam dobrze i poradzą sobie. Skoro przez taki długi czas nie nabrały ufności do człowieka, to może są stworzone, żeby biegać po polach i polować na myszki.

sobota, 31 lipca 2010, olisek
Tagi: młody

Polecane wpisy

Komentarze
2010/07/31 14:54:28
to dobra wiadomość, ale czy kolega potrzyma je trochę w domu, albo innym zamkniętym pomieszczeniu, aby przyzwyczaiły się? Mogą szukać drogi do Waszego domu i przepadną.
-
olisek
2010/07/31 16:15:02
darmojady:
mam informacje, ze zostaly wypuszczone do tej komorki i siedza tam poki co, moga wyjsc, gdy chca, ale chyba jeszcze sie boja; byc moze w nocy wychodza zwiedzac; jedzonko wyjadaja
-
ewung
2010/07/31 21:55:08
Powodzenia kotusie!
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/07/31 23:21:17
Nie rozumiem jak po kilku miesiącach wychowane w domu koty mozna oddać na wieś, "do komórki". Okrutne.
-
olisek
2010/08/01 08:47:17
gosc:
Problem w tym, ze kotki nie byly wychowane w domu, pozostaly dzikie. Mimo iz byly u nas tymczasowo kilka miesiecy i szukalismy im domu, to nikt nie chcial przygarnac takich kotow, co traktuja ludzi jako zlo konieczne.
-
Gość: leśka, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/08/02 19:20:13
Do gościa, ktory zapewne nie ma ani jednego kota.
4 koty w domu to dosc uciazliwa sprawa. 2 maluchy zostaly przygarniete w zime, w przeciwnym razie zmarlyby z zimna. Sorry, ale calego swiata sie nie zbawi, nie mozna robic z domu zwierzynca... wiec teraz, jak juz podrosly i poradza sobie same, mogly byc oddane na wies. Radze sie zastanowic co jest okrutne..
-
abigail090
2010/08/07 17:21:09
Trzymam kciuki! Na pewno jest Wam ciężko, ale dla tych kotków to pewnie najlepsze wyjście. Ważne, aby im nikt krzywdy nie robił i w razie czego pomógł :))!. No i okolica spokojna :)! Będzie dobrze :)
-
olisek
2010/08/07 21:59:11
ewung, abigail: dzieki za kciuki za kotki :)
-
2010/08/31 21:45:17
Trzymam kciuki za kotki. Z pewnością to dla nich najlepsze rozwiązanie. Nie wszystkie koty da się na tyle oswoić, by były czułymi przyjaciółmi, mruczącymi przy każdym kontakcie z człowiekiem. Niektóre wolą żyć na dystans i święte ich prawo do tego.

POMÓŻ