Blog > Komentarze do wpisu

Zabawka z kota

Wczoraj ntensywnie wyczesywałam kota Patapona i uzbierałam sporą kupkę sierści. Sprasowałam kłaczki w jedno i pokazałam kotu - obwąchał z zainteresowaniem, ale poprzestał na tym. W pobliżu przechadzała się Bieda, więc i jej dałam powąchać, a ona zaraz porwała futrzany krążek (bo to bardziej krążek niż kulka z mojego ugniatania wyszedł)!

Szalała z tą raczej dziwną zabawką i dopraszała się o rzucanie jej. W końcu nawet kot Patapon musiał sprawdzić, czy i czemu to jego futerko jest takie fajne.

wtorek, 10 sierpnia 2010, olisek
Tagi: zabawy

Polecane wpisy

Komentarze
2010/08/11 21:27:25
znam to, kiedyś po wyczesaniu Figi zrobiłam podobną zabawkę i Tosia zaczęła się bawić. Figa natychmiast zabawkę odebrała i.... zniszczyła - nie będzie nawet w tak maleńkiej części zabawką dla kota.
Kot Patapon widać bardzo wyrozumiały jest.
-
2010/08/12 11:23:39
Mała Bieda wyrosła na całkiem dużą radość, miło patrzeć :-) Patapon pewnie nie chciał się bawić "sobą" ale nie zdzierżył ;-)
-
olisek
2010/08/15 20:21:29
darmozjady: a juz myslalam, ze tylko ja mam dziwne pomysly z tym futerkiem ;) postepowanie Figi w pelni rozumiem :)

hersylia: dziekujemy :) Bieda to kot mily i poczciwy, co zreszta widac po samych jej skarpetkach przednich zwykle pieknie razem zlozonych, a jej rzadkie szalenstwa daja duzo radosci :)

POMÓŻ