Kategorie: Wszystkie | Kot Patapon | Mała Bieda | Małe koty
RSS
niedziela, 01 marca 2009

Kot Patapon wymyślił dziś nową zabawę. A było to tak...

Od czasu do czasu Miauczak bawi się ze mną jeszcze w aportowanie misia, ale jest to stara rozrywka i szybko mu się nudzi. Dnia dzisiejszego kot Patapon wpadł na pomysł, jak urozmaicić tę gonitwę. Otóż, na podłodze leżała sobie taka mała torebka foliowa. Kot trzymając w zębach misia spostrzegł to, poczym podszedł do niej i upuścił misia do środka, a torba zaszeleściła. Zrozumiałam szybko tę sugestię i zawinęłam misia dokładnie w woreczek i w ten sposób powstała nowa zabawka - szeleszcząca.

Bawiliśmy się nią długo dziś, a Patapon był zachwycony:

P.S. Kot Patapon wczoraj po porcji pysznej wątróbki rzygnął glistką, więc jutro pędzę do weta po antidotum, a w pomiędzyczasie dokładnie myjemy ręce...

środa, 25 lutego 2009

Dziś przyszła kocia paczka ze żwirkiem i małym opakowaniem karmy dla kastratów (na próbę, czy będzie smakować), a także z prezentem: Kot Patapon dostał myszę. Gdy się ją mocno i energicznie ściśnie, to piszczy; na razie w kocich zębach pisnęła 2 razy.

Tym razem mysza wydaje się być odpowiednia do kocich zabaw. Jest dużo większa niż świąteczna, więc nie boimy się, że kot ją połknie. Ma też lepiej zamocowane oczy i nos.

Oczywiście nie obyło się bez strat. Po dzisiejszych zabawach mysza straciła jedno ucho.

czwartek, 19 lutego 2009

Ostatni obmacując Kota Patapona wykryłam pewne zgrubienia na brzuchu w okolicy tylnych łapek. Zaniepokoniło mnie to, a że miałam też kilka innych wątpliwości, jak trzepanie główką, czy ciemne plamki na dziąsłach, postanowiłam wziąć Miauczaka do weterynarza.

Zapytałam Patpona, czy chce iść do weterynarza, na co on potrzepał przecząco główką. Niestety odpowiedź to nie miała wpływu na wcześniej powziętą decyzję i przygotowaliśmy kontenerek. Z pewnymi trudnościami, ale w końcu udało się zapakować kota. Oczywiście całą drogę przemiauczał, pokazując, że jest bardzo niezadowolony.

W gabinecie pan weterynarz wymacał koci brzuch, pojrzał na mnie i z poważną mina powiedział: no to kot dorobił się ... sadła! Sprawdzone zostały także uszka i pyszczek i wszystko było w porządku. Pan weterynarz poradził zmianę karmy na jedzonko dla młodych kastratów, więc może kupię małe opakowanie dla sprawdzenia, czy Kotu Pataponowi zasmakuje takie coś.

wtorek, 10 lutego 2009

Kot Patapon znalazł sobie nowe zabawki. Jedną z jego ofiar została figurka kotka, na której postanowił ćwiczyć gryzienie i pozbawił ją kawałka ucha:

Drugą ofiarą stał się sławny smok wawelski, przywieziony przeze mnie za młodu w Krakowa. Do tej pory wisiał grzecznie na kaloryferze, jednak ostatnio zwrócił kocią uwagę. Po bardzo żywiołowej zabawie smok stracił ogonek i nieźle się poplątał:

niedziela, 08 lutego 2009

Oczywiście jedzą!

Odkryłam ich tajemnicę: otóż koty podczas snu jedzą wyśnione puszeczki, świeże mięsko, przysmaki... Pałaszują wszystkie zakazane na co dzień smakołyki, jak szynka, kiełbasa czy mleczko.

To dlatego tak się oblizują, gdy wstają. I dlatego tak dużo śpią ;)

wtorek, 03 lutego 2009

Ostatnio Kot Patapon bardzo szybko się nudzi, a wtedy przychodzi do mnie i rozleża się w ten sposób:

Czasem z nudów zaczyna się myć:

A czasem sam wymyśli sobie zabawę. Na przykład tzw. "wiórkiem" - jest to odgryziona część ucha od kociego koszyka. Wiórek cieszy się zainteresowaniem Rudziaszka już 4 dni z rzędu, ale niestety widać już pierwsze oznaki znudzenia:

poniedziałek, 02 lutego 2009

Kot Patapon przyswajał dziś umiejętność inteligentnego inwestowania. Poprzez osmozę:

Potem postanowił wykorzystać zdobytą wiedzę na portalu gra giełdowa, ale najwidoczniej nie był do końca zadowolony z rezultatów tego dnia:

sobota, 31 stycznia 2009

Jak można się przekonać na wielu zdjęciach, koty mają nieodpartą potrzebę szczeleszczenia torbami plastikowymi i uwielbiają wręcz pchać się do środka. Nie inaczej jest z Kotem Pataponem.

Zaczaja się za rogiem i biegnie wprost na nieświadomą niczego torbę, poczym pakuje się do środka i udaje kota w worku:

P.S. Kot Patapon oberwał wczoraj przy rozpakowywaniu zakupów - spadła na niego kiść bananów i uderzyła go w główkę. Na pocieszkę dostał kocią puszkę, ale teraz jest bardzo ostrożny i nie podchodzi blisko do miejsc, z których może coś spaść.

wtorek, 27 stycznia 2009

Arczi skręcił sobie ostatnio nogę w kostce, a ponieważ mieliśmy dwa bandaże, jeden znalazł się na nodze, a drugi na stoliku. W pewnym momencie Arczi zauważył, ze kot Patapon znacząco wpatruje się w biały kłębek, więc rzucił mu go, aby zobaczyć kocią reakcję. Kocio zaraz rzucił się na bandaż, zaczął go gryźć i tarmosić - po prostu świetnie się bawił. Potem nosił go po całym domu, aż wreszcie bandaż całkiem się rozwinął - wtedy Rudziaszek stracił zainteresowanie.

sobota, 24 stycznia 2009

Kot Patapon chodząc dziś po klawiaturze wystukał w TotalCommanderze następujący przekaz (nic nie dodawałam, słowo!):

Wydaje mi się, że te ostatnie znaki mają tu największe znaczenie. Wygląda to na mordkę ze śliniącym się języczkiem - innymi słowy: JESTEM GŁODNY.

Sugestię Kota Patapona wzięliśmy pod uwagę jednak dopiero w porze obiadowej...

1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10 ... 12

POMÓŻ