Kategorie: Wszystkie | Kot Patapon | Mała Bieda | Małe koty
RSS
poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Kot Patapon sprawdza, czy wszystkie papiery trafiają do pudełka na makulę (makulaturę):

sobota, 22 sierpnia 2009

Biedokot zaczął dobijać się dziś wcześnie do sypialni, było dopiero koło 6. Pomyślałam, że może chce pospać z nami chwilę, więc otworzyłam drzwi i wpuściłam ją. Teraz to się dopiero zaczęło!

Bieda się rozmiauczała, że chce jeść i głasków, co znowu rozbudziło kota Patapona, który szybko pojawił się w sypialni. Może jego te biedowe miauki też denerwują, w każdym razie zaraz rzucił się na swoją koleżankę. Koty gryzły się, drapały i goniły po całym pokoju, w ogóle nie zwracając uwagi, że ktoś tu jeszcze śpi! Bieda wskoczyła na wysoką szafę i zaczęła się miotać, chciała wejść jeszcze wyżej, ale tam był już tylko sufit. Potem głośno zeskoczyła uderzając łapkami w komodę i znowu do kota Patapona. Razem biegały po szafkach, parapecie i oczywiście łóżku.

Broiły w ten sposób aż do 7.30, kiedy Arczi postanowił, że już dłużej nie da rady udawać, że śpi, wstał i dał kotom parę groszków.

A teraz kotki są zmęczone i śpią:

wtorek, 18 sierpnia 2009

Wczoraj minął rok od kiedy kot Patapon jest z nami. Taki był mały:

Przez ten czas trochę poznałam kota Patapona, ale dopiero niedawano stwierdziłam, że bardzo pragnie on uwagi. Zdziwiło mnie to, że cały czas wskakuje na biurko i przeszkadza, i nawet jak dostanie jedzenie, to wraca zaraz i blokuje dostęp do komputera. Widać jednak nie zawsze chce jeść, czasem chce się także pobawić. Niestety z zabaw, jakie lubi został tylko sznureczek z futerkiem, a i to tylko wówczas, gdy Bieda pierwsza nie zacznie się tym interesować. Bo jeśli Bieda czegoś dotknie, to już nie można się tym bawić. Drugą zabawą, która jeszcze zainteresuje kota Patapona jest chowanie się. Polega to na ukryciu się się za rogiem i czekaniu, aż kot podejdzie bliżej, a wtedy należy wyskoczyć, przestraszając go. Rudzaiszek ucieka wtedy szybko, ślizgając się pazurami po parkiecie i czeka na kolejne wyzwanie.

W ten weekend byli u nas goście i kot Patapon bardzo się tym przejął, bo znalazł wreszcie widownię, która chętnie obejrzy jego różne miny czy sztuczki. Moja siostra, która widziała go po raz pierwszy, była zachwycona każdym jego ruchem i nie zraziła się do kota nawet po tym, jak ją drapnął. Bieda oczywiście czmychnęła gdzieś przestraszona, więc kot Patapon miał 100% uwagi i widać było, że bardzo go to cieszy.

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Po naszej dwudniowej nieobecności koty w sposób dość nietypowy zaczęły okazaywać uczucia nie nam, a ręcznikowi przywiezionemu z wyjazdu:

Koty wręcz walczyły ze sobą o możliwość poprzytulania się do przepoconego ręcznika. A jest to ręcznik Arcziego, w moim się nie chciały tarzać. Czy to znaczy, że tylko za nim teskniły...?

W ten weekend wybraliśmy się na rajd rowerowy i zostawiliśmy koty same od soboty rano do niedzieli wieczorem. W domu przygotowałam im dwie duże miseczki wody, a także porcję jedzenia na 2 dni.

W czasie naszej wycieczki zastanwialiśmy się, jak koty rozplanowały sobie posiłki. Podejrzewaliśmy, że na samym początku zjadły, ile tylko mogły - czyli nie wszystko, bo było tego bardzo dużo - i zaległy na cały dzień w łóżku, a wieczorem dojadły, co im się rano nie zmieściło. W niedzielę oczywiście głodowały. Po powrocie, okazało się, że nie do końca mieliśmy rację:

Kotki, pewnie właśnie w niedzielę, obsłużyły się same. Założę się, że torbę otworzył kot Patapon, bo Bieda raczej nie zdawała sobie sprawy, że można to zrobić; nigdy też nie ocierała się o nią, a Rudziaszek owszem. Niestety przy rozrywaniu chyba połknął kawałki opakowania, bo niedaleko znalazłam "zwrot" z folią w środku.

środa, 05 sierpnia 2009

Te prawdziwe, nie czekoladowe ;)

Bieda często czyści futerko, a potem zapomina schować języczka. Jest to oczywiście przeurocze:

Kotu Pataponowi też się to zdarza, ale rzadko i jeszcze nie udało mi się go przyłapać z aparatem.

Za to oba kotki oblizują się jak szalone po kocio-paście, na co mam dowód niestety marnej jakości:

Tak naprawdę, to pokazują jak nas nie lubią ;)

wtorek, 28 lipca 2009

Kot Patapon z oburzeniem patrzy na wyczyny Małej Biedy i myśli sobie: "do czego ty się zniżasz, żeby dostać jedzenie".

On wie, że zdecydowanie bardziej upierdliwe - a przez to skuteczne - jest położenie się przed klawiaturą lub na podręczniku, z którego korzystam. Albo stanie sobie przed monitorem - to nic, że duży - kot też jest duży i może zasłonić prawie cały obraz.

I on wcale nie jest gruby! Przecież, gdyby był, to by się tu nie zmieścił:

 

niedziela, 26 lipca 2009

Już któryś raz z rzędu znalazłam rano pod moim biurkiem myszki. W ten sposób odkryłam nowe dziwactwo Biedokota, który, gdy śpimy, znosi te sfatygowane zabawki do "kryjówki". Jeden schowek miała także pod naszym łóżkiem, ale od kiedy koty nie śpią w sypialni, to nic nowego się tam nie pojawia.

poniedziałek, 20 lipca 2009

Mała Bieda wydaje z siebie dziwne odgłosy. Myśleliśmy, że po sterylce troszkę się uspokoi, ale ona znalazła sobie inne niż hormonalne powody do miauczenia. Właściwie robi to bez powodów także.

Przede wszystkim zaczyna się bardzo dopraszać o zabawę, rzucanie myszą. W ogóle jej się to nie nudzi, cały czas, jak głupek, lata za tą zabawką - aż wstyd, żeby kot tak aportował! Kot Patapon się spala ze wstydu! A miauczy ona przy tym wszystkim, chyba z radości, no nie wiem...

Natomiast gdy Bieda zeskakuje, np z parapetu, to wydaje taki odgłos, jakby się rzuciło kaczkę z piszczałką (taką do kąpieli) o ziemię - śmiejemy się, że połknęła kaczkę. Co ciekawe, ostatnio ktoś na podwórku piszczał taką kaczką właśnie i Bieda strasznie się zdenerwowała, co oczywiście objawiło się miauczeniem.

Podobnież, gdy Arczi zapuścił jakiś utwór z gatunku dark ambient, Biedula była bardzo rozdrażniona; pomiaukiwała żałośnie i uspokoiła się dopiero, jak wyłączyłam muzykę. Aż strach pomyśleć, co się dzieje w domu, gdy Arczi słucha death metalu - ja nie wiem, bo mnie wtedy nie ma, nie wytrzymałabym tego. Poprosiłam, żeby słuchał ciszej, nawet, gdy mnie nie ma, bo może Bieda jednak woli pop... ;)

niedziela, 19 lipca 2009

Ostatnio Nasze zwierzaki oraz Abigail przyznały blogowi kota Patapona (i Małej Biedy) nagrodę, za którą serdecznie dziękuję ja oraz koty :)

Jednocześnie, jak to w tradycji takich nagród, przedstawiam moje propozycje:

Kycie  Kycie

Dzidkotki

Łakocie

Kociokwik

Koci zaułek

oraz Maszkotki

POMÓŻ