Wpisy z tagiem: spacery

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Trochę szumny ten tytuł. Wczoraj pojdęliśmy tylko próbę spaceru. W planach było wywiezienie kota Patapona na łąkę, z dala od samochodów, psów i ludzi. Założyłam mu szeleczki i wziełam na ręce. Ledwie wyszliśmy z mieszkania na klatkę schodową, kot już wywyrał się z moich objęć i chciał wracać! Zrobił ogon jak wiewióreczka i nawet zaczął miauczeć, a specjalnie nie pakowałam go do kontenerka, żeby mu się z weterynarzem nie kojarzyło.

Siłą Arczi sprowadził kota na sam dół i postawił przed drzwiami wejściowymi do bloku. Patapon był bardzo przejęty i mocno zestrachany. Oczywiście przyjął pozę pełną ostrożności - na ugiętych łapkach. Poprowadzony w kierunku trawki, szybko zawrócił. Węszył troszkę, ale raczej poszukując wejścia do bloku niż zapoznając się z otoczeniem.

Po kilku minutach otworzyliśmy drzwi na klatkę i Patapon szybko wszedł do środka. Tutaj też nie czuł się pewnie i próbował wejść do sąsiadow pod nami, bo tak skojarzył podobne położenie wejścia do mieszkania. Przenieśliśmy go piętro wyżej i już bezbłędnie odnalazł właściwe drzwi.

Nie zniechęcamy się tym pierwszym podjeściem, będziemy próbować dalej, a którymś razem w końcu mu się spodoba :)

środa, 25 sierpnia 2010

Kot Patapon dostał od nas na urodziny niebieskie szeleczki. Pewnie do rudego kota bardziej pasowałyby czerwone (ładnie wyglądał w czerwonej obróżce) albo zielone, ale przyszły niebieskie.

Od kilku dni trwają próby do wielkiego wyjścia - zakładam Pataponowi uprząż raz dziennie na kilka minut, żeby przyzywczaił się do tego ograniczenia. Na razie nie za bardzo mu się to podoba: wywraca się na bok i próbuje zlizać szelki lub chowa się zawstydzony do pudła. Natomiast gdy przyczepię do tego smycz, to zaczyna szalony bieg po domu albo wchodzi pod stół i oplątuje taśmę między nogami mebla.

Oto kot wywrócony:

A to zdjęcie oddaje chyba kocie uczucia względem szeleczek:

Próbuję wyrobić w Pataponie miłe skojarzenia z tą smyczą - daję mu przysmaki, gdy ją nosi oraz tuż po zdjęciu jako nagrodę. No i zachęcam do zabawy z uprzężą na karku, żeby poczuł się swobodniej. Może gdy już wyjdziemy na ten prawdziwy spacer, to doceni te dni męki.

Tagi: kot spacery
18:58, olisek
Link Komentarze (3) »

POMÓŻ