Wracamy po długiej przerwie, która zaczęła się naszym urlopem w czerwcu i serdecznie witamy wszystkich, którzy jeszcze tu zaglądają! :) My mieliśmy co prawda tylko 2 tygodnie wolnego, ale na blogu ten czas mocno się wydłużył, a to z powodu, że koty nic nie robiły ciekawego, a to upał, a to się nie chce - jakaś taka letnia apatia.
A teraz temat, który jest teraz popularny na większości kocich blogów, czyli upał. Było strasznie! Dla ludzi męka, a co dopiero dla zwierząt. Bardzo współczułam kotom, że nie mogą wyjść z futerka, a one biedne tylko zalegały na podłodze, na kaflach, żeby się trochę ochłodzić. Ja wyczesywałam je szczotką i zwilżałam futerko wodą (co akurat nie przypadło im do gustu). Zakupiłam też przez internet ten taki super grzebień do wyczesywania podszerstka, ale pewnie dopiero w poniedziałek przyjdzie. Z drugiej strony ponoć ma być gorąco w środę i czwartek, więc może jeszcze się przyda i przyniesie ulgę kotom w upalne dni.
Tak koty przeżywały upał:

Kot Patapon dobrze wie, że kafle w kuchni są najziemniejsze

W takim upale nawet nie chce się pacnąć łapą swojego towarzysza

Bieda i Muminek znaleźli chwilę wytchnienia pod ... kaloryferem

Kićka tak ganiała po domu, że aż się zzajała i dyszała jak pies, z wywieszonym językiem