Wpisy z tagiem: lenistwo

niedziela, 18 lipca 2010

Wracamy po długiej przerwie, która zaczęła się naszym urlopem w czerwcu i serdecznie witamy wszystkich, którzy jeszcze tu zaglądają! :) My mieliśmy co prawda tylko 2 tygodnie wolnego, ale na blogu ten czas mocno się wydłużył, a to z powodu, że koty nic nie robiły ciekawego, a to upał, a to się nie chce - jakaś taka letnia apatia.

A teraz temat, który jest teraz popularny na większości kocich blogów, czyli upał. Było strasznie! Dla ludzi męka, a co dopiero dla zwierząt. Bardzo współczułam kotom, że nie mogą wyjść z futerka, a one biedne tylko zalegały na podłodze, na kaflach, żeby się trochę ochłodzić.  Ja wyczesywałam je szczotką i zwilżałam futerko wodą (co akurat nie przypadło im do gustu). Zakupiłam też przez internet ten taki super grzebień do wyczesywania podszerstka, ale pewnie dopiero w poniedziałek przyjdzie. Z drugiej strony ponoć ma być gorąco w środę i czwartek, więc może jeszcze się przyda i przyniesie ulgę kotom w upalne dni.

Tak koty przeżywały upał:


Kot Patapon dobrze wie, że kafle w kuchni są najziemniejsze

 


W takim upale nawet nie chce się pacnąć łapą swojego towarzysza



Bieda i Muminek znaleźli chwilę wytchnienia pod ... kaloryferem

 


Kićka tak ganiała po domu, że aż się zzajała i dyszała jak pies, z wywieszonym językiem

niedziela, 14 marca 2010

Piękna pogoda dziś była i koty rozłożyły się w sypialni, gdzie najlepiej mogły korzystać ze słonecznych promieni. Kot Patapon z najjaśniejszym futrem mógł najdłużej cieszyć się naturalnym ciepłem:

Bieda ze swoim ciemnym futerkiem szybko się przegrzała i wybrała bardziej zacienioną część łóżka:

Gdy tak sobie wypoczywały z najlepsze, coś zwróciło ich uwagę:

Bieda zaczęła szczekać, jak na widok ptaka i patrzyła w sufit. Małe koty również uniosły łebki.

Okazał się, że to nieświadomy fotograf puszczał zajączki aparatem :)

poniedziałek, 04 stycznia 2010

Blog kota Patapona został niestaty trochę zaniedbany, a to z powodu, że teraz muszę zarabiać na jedzonko dla kotów, a także inne przyjemności. Na swoją obronę powiem, że kot Patapon i spółka też są trochę winne nieobecności w sieci, ponieważ nie chciały pozować do zdjęć. Nawet w Święta. Oto jedyne zdjęcia, jakie udało mi się zrobić w tym okresie:


No to poświeciła lampą...


Ale Bieda, żadnych prezentów nie ma.

Bombki były nietłukące, kot Patapon w ogóle ich nie zauważył. Wykazał jedynie zainteresowanie odciętymi gałązkami choinki. Bieda natomiast i maluchy, które wciąż czekają na swój dom, były kuleczkami bardzo zainteresowane i zrzucały je notorycznie. Pod choinką, mimo, iż na zdjęciu nie widać, koty znalazły kabanosy od "babci" oraz myszkę od nas. Przysmaki zostały skonsumowane bez wybrzydzania, zaś mysza już gdzieś się zagubiła.

A teraz to już zostało tylko wypoczywanie po Świętach:

środa, 27 maja 2009

Patrząc, jak dziś leje za oknem, z tym większym sentymentem wspiminamy wczorajsze popołudnie, którego sporą część koty spędziły na balkonie:

Kot Patapon znalazł zielonego żuka i starał się bardzo przeszkodzić mu w dalszej wędrówce. Niestety żuk miał pilne spotkanie i znalazł sposób, żeby ominąć kota i jednocześnie pozostać przy życiu. Kot Patapon był niepocieszony:

Biedokot też korzystał z uroków balkonu, ale nie dał się na tym przyłapać. Dał się za to przyłapać na zabawie myszką:

środa, 15 kwietnia 2009

Świątecznie, słoncznie, leniwie - tak było:

Mała bieda zwiedza już mieszkanie od czasu do czasu opuszczając kryjówkę w łazience (a dokładniej - w pralce). Piorą się z Pataponem aż futro leci i wyjadają sobie nawzajem z misek. Jak chciałam mieć dwa koty, nie zdawałam sobie sprawy, że podczas walk/zabawy one wydają te straszne odgłosy! ;) Ale gdy się obserwuje te potyczki, to widać, że nic złego się żadnemu z nich nie dzieje.

niedziela, 22 marca 2009

Kot Patapon chyba nie zauważył przyjścia wiosny. Co prawda z balkonu można teraz podziwiać więcej ptaszków, ale są one tak samo niedostępne, jak były. Słońca za dużo też nie ma, a jak już jest, to miauczak spędza dzień wylegując się w łóżku. Naciąga na siebie kołdrę i śpi:

niedziela, 08 lutego 2009

Oczywiście jedzą!

Odkryłam ich tajemnicę: otóż koty podczas snu jedzą wyśnione puszeczki, świeże mięsko, przysmaki... Pałaszują wszystkie zakazane na co dzień smakołyki, jak szynka, kiełbasa czy mleczko.

To dlatego tak się oblizują, gdy wstają. I dlatego tak dużo śpią ;)

POMÓŻ